11. Stabilność obecnego systemu



Powyższy model przedstawia funkcjonowanie gospodarki, w której całą wewnętrzną gospodarkę (CWG)[1]  reprezentują przedsiębiorcy i konsumenci w zakresie produkcji i konsumpcji dóbr i usług.  Ośrodki akumulacji zysku (OAZ)[2]  stanowią przedsiębiorstwa i konsumenci, którzy zamiast wydawać zysk (czy płace), składają go na konta w bankach. Tak więc członkami PAC są również pracownicy, którzy zamiast konsumować, odkładają zarobione płace. Część zgromadzonych w PAC zysków powraca do obiegu w CWG w postaci podatków. Dalsza część zysków (czy oszczędności) powraca częściowo do CWG jako ich konsumpcja. Państwo pożycza od PAC środki na swoje funkcjonowanie i programy transferowe, a środki te wracają do CWG.

Na podstawie poprzednich rozważań sprawne i długofalowe funkcjonowanie kapitalizmu bez zadłużania się czy bez drukowania nowych pieniędzy nie byłoby możliwe. Ponieważ jednak system ten jednak „działa”, odbywa się to kosztem poważnego zadłużenia i ciągłego luzowania polityki pieniężnej. Pytanie brzmi: jak długo przetrwać może system bez tych środków wspomagających, inaczej mówiąc, jak długo może utrzymać się gospodarka jeśli przyjmiemy następujące założenia:

  • Zrównoważony handel zagraniczny

(Brak dodatnich nadwyżek handlowych lub dodatnich nadwyżek z usług, lub z operacji finansowych)

Jest oczywiste, że system dysponujący dodatnimi przepływami z zewnątrz ma większe szanse na przetrwanie. To wyjaśnia podboje kolonialne pewnych krajów czy ekspansywną strategię eksportową niektórych firm, którą opisałem w rozdziale poświęconym handlowi międzynarodowemu.

Przyjmijmy zatem, że otoczenie zewnętrzne nie ma żadnego wpływu na stabilność systemu. Oczywiście sytuacja kraju dysponującego deficytem handlowym będzie o wiele gorsza niż gdyby posiadał on zrównoważone saldo handlu zagranicznego.

  • Państwo nie będzie zmuszone do zaciągania pożyczki, a jego budżet będzie zrównoważony.
  • Bank centralny nie będzie drukował nowych pieniędzy, nie będzie więc prowadził luzowania polityki pieniężnej.
  • Konsumenci nie będą się zadłużać i będą konsumować wyłącznie zarobione płace.

Zanim przejdziemy do obliczeń, należy ustalić próg, którego przekroczenie wprowadza gospodarkę w stan niepożądany. Ustalenie tego progu jest czysto arbitralne, ponieważ załamanie się systemu może przejawiać się na różne sposoby: spadek PKB, wzrost poziomu bezrobocia, inflacja... W naszym modelu przyjmijmy spadek PKB o 20%. Myślę, że raczej wszyscy przyznają, że taka gospodarka ma poważne kłopoty.



Wyniki powyższego, uproszczonego modelu opierają się o te właśnie założenia. W pierwszym roku firmy planują sprzedaż na poziomie 110 dolarów a płace wynoszą100 dolarów. Ponieważ brakuje odpowiedniej siły nabywczej, planowana sprzedaż nie zostanie zrealizowana. Sprzedaż wyniesie zatem 103 dolary, (co odpowiada sumie dostępnej siły nabywczej wynikającej z płac i podatku z poprzedniego roku w wysokości 3 dolarów). Oznacza to, że nie każde przedsiębiorstwo osiągnie wyznaczony cel, a część produkcji nie zostanie sprzedana. Zakładając, że wszystkie firmy zachowały planowaną marżę w wysokości 10%, poniesione koszty wyniosą 94 dolary (94 × 1, 1 = 103), co reprezentuje kolejną produkcję przy sprzedaży (sile nabywczej) wynoszącej 103 dolary. Część (9 $ -3 $ podatku = 6 $) pochodzi z płac dokonanych przez przedsiębiorstwa, którym nie udało się nic sprzedać i które zbankrutowały. Ponieważ rok ten przyniósł zysk (niektóre firmy odniosły planowany sukces), rząd zebrał podatki w wysokości 2, 8 $, które rozdzielił poprzez różne transfery w następnym roku.

W drugim roku nie ma już nierentownych przedsiębiorstw, nie ma zatem zbędnej produkcji czy dodatkowych płac. Po prostu płace z poprzedniego roku wyczerpały cały dostępny kapitał, zatem nie są one już częścią naszego równania. Te przedsiębiorstwa, którym udało się utrzymać, przewidują sprzedaż na poziomie poprzedniego roku, tj. 103 $, przy takich samych płacach, czyli 94 $. Nikt nie podaje w wątpliwość tych celów, tym bardziej, że opierają się one na wynikach osiągniętych w poprzednim roku. Rozumowanie to okazuje się jednak poniekąd błędne: sprzedaż w poprzednim roku uzyskano dzięki płacom teraz już nieistniejących przedsiębiorstw. Co prawda rządowe programy transferowe z podatków uzyskanych w poprzednich latach uzupełniają nieco siłę nabywczą, lecz dodatek ten, wynoszący zaledwie(2,8 $) nie pokryje w pełni braku w płacach wynoszącym 9 $! W drugim roku zrealizowana sprzedaż przedstawia się zatem następująco: 94 $ płace + 2, 8 $ podatki = 96 $. Oznacza to, że ponownie niektóre przedsiębiorstwa nie zrealizują żadnej sprzedaży i tylko 88 $ kosztów zostanie pokrytych (zachowując 10% marży). Wpłyną nowe podatki, a cały cykl będzie powtarzał się w koło przy stopniowo kurczącej się gospodarce, częściowo wspieranej poprzez podatki, niewystarczające jednak na pokrycie spadających globalnych płac.

Z tej szczególnej sytuacji, przy marży 10% i opodatkowaniu 30% ogólny PKB skurczy się o 20% w zaledwie 4 lata!

Zakładając, że brak siły nabywczej pociąga za sobą również czasami spadek marży poniżej 10% i że niektórym przedsiębiorstwom nie uda się nic sprzedać, dochodzimy do bardziej prawdopodobnego scenariusza, w którym stopniowo kurczy się marża zysku.

W tym przypadku możemy symulować sytuację przy różnych marżach. Przedsiębiorstwa dostosują się więc do rynku, zmniejszając swe marże zysku. To zmniejszanie się zysku stanowić będzie podstawę naszej nowej analizy. (W przeciwnym przypadku, nieakceptujące niższej niż 10% marży zysku przedsiębiorstwa zmuszone będą do zaniżania płac, co sprowadza nas z powrotem do sytuacji wyjściowej, czyli do pierwszego scenariusza).

Tak na przykład przy 2% marży:

Widzimy, że im niższa marża tym dłużej przetrwa gospodarka. W naszym przypadku potrzeba około 20 lat, zanim PKB spadnie o 20%.

Celem powyższej analizy jest wyjaśnienie czytelnikowi w bardzo prosty sposób, iż bez dodatkowej siły nabywczej w formie transferów, finansowanych przez zadłużenie lub poprzez odpowiednie strategie polityki pieniężnej, gospodarka może tylko ulec pogorszeniu. Zysk wpływa bezpośrednio na ilość siły nabywczej, powodując coroczne kurczenie się PKB.

Aby temu zapobiec, konieczne jest zainwestowanie, (czyli powrót do gospodarki) CAŁEGO zysku.

Nawet jeśli zysk zostanie zainwestowany w 99%, pociągnie on za sobą roczny spadek PKB o około -0,06%. Co prawda chodzi tu o bardzo małą wielkość, ale nawet ta ilustruje nam jak ważne i niezbędne są dodatkowe środki w polityce ekonomicznej, jeśli tylko chcemy jakikolwiek pozytywny wzrost PKB. Możliwe środki i ich wpływ na zadłużenie i inflację omawiamy szczegółowo w rozdziałach poświęconych naszemu Modelowi.